Menu

Słowem i kolorem malowane

tak, by chwile zatrzymać

Wpisy otagowane : krzewy

112.

eldka

Ta historia nauczyła mnie, że nigdy, przenigdy nie należy nikogo osądzać. Że sytuacja, z której my znajdujemy wyjście, może dla kogoś być sytuacją podbramkową i niemożliwą do pokonania. Każdy medal ma dwie strony. Z zewnątrz nie widać każdej ze stron. Gdy medal trzymamy blisko siebie, w dłoni, dokładnie możemy obejrzeć za i przeciw.

 
 

106.

eldka

Na początku lat dwudziestych XX wieku Nome, dawny ośrodek gorączki złota, było najbardziej na północny zachód wysuniętym miastem Ameryki Północnej, które lata swojej świetności miało już za sobą. Przycupnęło dwa stopnie na południe od koła podbiegunowego północnego, na południowym wybrzeżu półwyspu Seward - omiatanego wiatrami fragmentu lądu, który wrzyna się ponad 300 kilometrów w Morze Beringa. Bliżej stąd na Syberię niż do jakiegokolwiek innego ważnego miasta Alaski, a odrobinę dalej na północ - jeśli w tym mglistym, ujeżdżanym przez sztormy świecie trafi się dzień o dobrej widoczności - można zobaczyć po drugiej stronie Cieśniny Beringa oddaloną o 90 kilometrów Rosję. Międzynarodowa linia zmiany daty przebiega kilka kilometrów od najdalej na zachód wysuniętego punktu półwyspu i gdyby ktoś chciał, mógłby dosłownie zobaczyć jutro.

(z książki Okrutny szlak)

IMG_9547

105.

eldka

- Przepraszam, ale dlaczego ja się muszę dowiadywać z paska w Polsacie, że jesteś w szpitalu?
- Przepraszam, ale prokuratura jeszcze nie kontroluje mediów. Może niedługo, jak PiS wygra następne wybory.

***

Wziąłem ostatnio, wyobraźcie sobie państwo, udział w konkursie na najbardziej polski wyraz. Wiecie, co zaproponowałem? [...]
- Żółć – powiedział z emfazą Klejnocki – Z dwóch powodów. Po pierwsze, składa się ono z samych znaków diakrytycznych charakterystycznych ekskluzywnie dla języka polskiego i w ten sposób zyskuje rangę tyleż oryginalności, co niepowtarzalności. […] – Po drugie, mimo że wyraz ten językowo jest tak dystynktywny, zawiera pewne treści uogólniające, w symboliczny sposób stanowi o naturze wspólnoty, która się nim, przyznajmy, że niezbyt często, posługuje. Oddaje pewien charakterystyczny nad Wisłą stan mentalno - psychiczny. Zgorzknienie, frustrację, drwinę podszytą złą energią i poczuciem własnego niespełnienia, bycie na “nie” i ciągłe nieusatysfakcjonowanie.

**

Wielka historia to zbiór małych historii.

***

Człowiek powinien określać siebie przez dobre emocje, przez to, co lubi, co go uszczęśliwia, sprawia mu radość.

 (z książki Ziarno prawdy)
 
IMG_9518

© Słowem i kolorem malowane
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci