Menu

Słowem i kolorem malowane

tak, by chwile zatrzymać

66.

eldka

Prości ludzie potrafią kochać w prosty sposób. Używają do tego mięśnia zwanego sercem

( z książki Dziunia )

IMG_9151

65.

eldka

Gorliwie przytakujemy, gdy mądrzejsi od nas każą nam cieszyć się chwilą i doceniać to, co mamy, ale w głębi duszy wiemy swoje - najlepsze dopiero nas czeka: za rogiem, po przeprowadzce, po Nowym Roku. Gdzieś tam czeka na nas przygotowane już i zapakowane w błyszczący papier z kokardką nasze nowe, lepsze życie, a to co mamy dziś to tylko poczekalnia.

(z książki Kukułka)

64. Na koniec

eldka

- Życie i śmierć… Hm, właściwie jest tak, jak mówi Dag. Z Góry Śmierci życie doczesne wydaje się jedynie tylko krótkim popasem pomiędzy wiecznością, z której przybywamy, a wiecznością, w którą idziemy. Tak trzeba na to patrzeć, ażeby zrozumieć związek, jaki istnieje pomiędzy jednym a drugim. A związek ów polega na tym, że wędrując z jednej wieczności w drugą, nosimy w sobie cząstkę boskości, jeżeli w ciągu tego krótkiego popasu na ziemi nie żyjemy jak ślepcy. Nosimy w sercach naszych coś z naszego Pana. Można by to określić trzema słowami, które znajdujemy w Biblii: wiara, miłość i nadzieja; dla mnie są one bliższe, gdy zastąpić je słowami: ufność, pewność i dobra wola. W ten sposób łączą się bardziej ze sobą i są tym, co mamy w sobie z Boga. Wynoszą nas one wysoko ponad Górę Śmierci.

"Dziedzictwo na Björndal" - Trygve Gulbranssen

62.

eldka

Wolałbym, żebyś strzelał do puszek od konserw w ogrodzie, ale wiem, że ty pójdziesz polować na  ptaki. Strzelaj więc sobie, ile chcesz, do sójek, jeżeli ci nie za trudno je trafiać, tylko pamiętaj, że grzechem jest zabić drozda. (…) Drozdy nic nam nie czynią poza tym, że radują nas swoim śpiewem. Nie niszczą ogrodów, nie gnieżdżą się w szopach na kukurydzę, nie robią żadnej szkody, tylko śpiewają dla nas z głębi swoich ptasich serduszek. Dlatego właśnie  grzechem jest zabić drozda.


61.

eldka

"Miłość jest wte­dy, kiedy chcesz z kimś prze­żywać wszys­tkie czte­ry po­ry ro­ku. Kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod osy­pane kwieciem bzy, a la­tem zbierać z tym kimś ja­gody... i pływać w rze­ce. Je­sienią ro­bić ra­zem po­widła i uszczel­niać ok­na przed wiat­rem. Zimą - po­magać przet­rwać ka­tar i długie wie­czo­ry, a jak już będzie zim­no, roz­pa­lać ra­zem w piecu."

60.

eldka

"Jakże się cieszę, że żyję na świecie, w którym istnieje październik! Jakież to byłoby okropne, gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!"

59.

eldka

Gdy masz wrażliwą duszę na­wet pol­ny kwiat za­fas­cy­nuje cię swoim pięknem w skromności. 

57.

eldka

IMG_8831

Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiuśkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne. A potem niech sobie sztormy, ziąb i ciemności przychodzą, kiedy chcą. Niech się tłuką o ściany szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciepła i samotności.
Tove Jansson

© Słowem i kolorem malowane
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci