Menu

Słowem i kolorem malowane

tak, by chwile zatrzymać

259.

eldka

Każda materia zawiera w sobie pewien wymiar napięcia, którego nie da się już bardziej przekroczyć, woda ma swój punkt wrzenia, metal topnienia, żywiołom duszy również nie uda się ominąć tego niepodważalnego prawa. Radość może osiągnąć taki stopień, po którym nie będzie już odczuwalna, to samo dotyczy bólu, zwątpienia, przygnębienia, wstrętu i lęku.
Wypełnione po brzegi wnętrze nie wchłonie już ani jednej kropli świata więcej.

(z książki – Dziewczyna z poczty)

258.

eldka

Gdyby można było spojrzeć na świat bez żadnej ochrony, uczciwie i odważnie - pękłyby nam serca.

(z książki – Bieguni)
 

256. Światowy Dzień Poezji

eldka

Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.

Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.

Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy,
A czas ciągle upływał — bezpowrotny, jedyny.

A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!

Pod jaworem — dwa łóżka, pod jaworem — dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.

I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu.

Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!

Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.

I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.

Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
By powrócić na ziemię — lecz nie było już świata.

Bolesław Leśmian

255.

eldka

Czasem ludzie wydają się na zewnątrz szczęśliwi i dopiero kiedy się ich posłucha, a nie wyłącznie na nich popatrzy, można poznać, że w środku coś się popsuło.

(z książki Czasami kłamię)

254.

eldka

Gwiazdy są jak myśli, chwile, informacje czy wspomnienia, które mam w głowie: nie mogę myśleć o nich wszystkich naraz, lecz mogę wszystkie zobaczyć. Przypomniało to nieprzystawalność słów, które miałem w umyśle, do moich fantazji.
Słowa nie nadążały za uczuciami i zawsze okazywały się niewystarczające.

(z książki Rudowłosa)

253.

eldka

Wspomnienie jest formą spotkania.

                                                                                                           Khalil Gibran

252. O Agnieszce Osieckiej w rocznicę

eldka

Poetka znikła w oddali,
Bardzo Dalekiej Oddali,
wszyscy Ją świetnie znali,
wszyscy Ją strasznie kochali.

Lecz skoro tak ją kochali,
tak bezgranicznie, tak mocno,
czemu w co drugim Jej wierszu
taka straszliwa samotność?

Jeśli aż tylu Przyjaciół
wciąż przy niej, za nią się snuło,
czemu w co drugiej piosence
takie błaganie o czułość?

                                                                                     Wojciech Młynarski

( książki Potargana w miłości. O Agnieszce Osieckiej)              

251.

eldka

„…ale radość zawsze – albo prawie zawsze – przebija się, wypływa na wierzch jak kawałek drewna w wodzie, niezależnie od głębi przeżytego dramatu.”

(z książki Trudne światło)

250.

eldka

Smutek jest czymś nieruchomym: jest płynny, zmienny, a jego płomienie, bardziej niebieskie niż pomarańczowe i czerwone, czasem przeraźliwie bladozielone, torturują człowieka raz z jednej strony wewnątrz ciała, raz z drugiej, czasem palą całe wnętrze, i to tak mocno, że zaczynasz krzyczeć w milczeniu jak na sławnym obrazie Muncha, gdzie człowiek stojący na moście wydaje z siebie krzyk.

(z książki Trudne światło)

© Słowem i kolorem malowane
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci