Menu

Słowem i kolorem malowane

tak, by chwile zatrzymać

247.

eldka

Kolejny dzień. To, na co można liczyć.

(z książki Muzyka plaży)

 

NA BLOGOWANIE BEZ REKLAM NA BLOXIE LICZYĆ NIE MOŻNA. TAKI MUS.

NA RAZIE. PA.

Zainteresowanych moim nowym miejscem poproszę o kontakt.

246.

eldka

Mogłem znieść pamięć, nie mogłem jednak znieść muzyki, która czyniła z pamięci tak morderczą broń.

(z książki Muzyka plaży)

245.

eldka

Rzym męczy szybko ludzkie oko, a za duża dawka zbyt prędko podanego piękna po prostu się marnuje.

(z książki Muzyka plaży)

wochy1

244.

eldka

Żadna historia nie biegnie wzdłuż linii prostej. Geometria ludzkiego życia jest zbyt niedoskonała i złożona, zbyt często deformuje ją ironia czasu i dezorientujące zawiłości przeznaczenia, by mogła przyjąć linię prostą do zbioru swych prawd.

(z książki Muzyka plaży)

242.

eldka

A  życie to nie tylko spokój i brak zmartwień. To wzloty i upadki. Namiętność, strach, euforia i rozpacz. I to czyni człowieka bardziej ludzkim.

Nadmierna szczerość może zniszczyć szczęście, a każdy człowiek ma swoje słabości, popełnia błędy i rani innych. I to tych najbliższych, bo pozostałych obchodzą twoje potknięcia.

(z książki Saga von Becków. Piętno)

241. Nie żyje Lidia Ostałowska

eldka

Pani Lidio, dziękuję, że pojawiła się Pani na mojej drodze czytelniczej...

Moje zadanie polega na tym, żeby pisać prawdę, a rzetelność dziennikarska każe sprawdzać informacje w wielu źródłach. Są sytuacje, kiedy to bardzo trudne. Dlatego przychodzę do bohaterów z dobrą wolą i pewną pulą ufności. Rozmawiamy, poznajemy się. W którymś momencie akt zaufania staje się niezbędny. Rozmówcy muszą mi zaufać, bo inaczej nie powiedzą. A ja muszę zaufać, że mówią prawdę. I chcę wam powiedzieć, że niewiele razy się zawiodłam.

240.

eldka

Nie zawsze definiują nas nasze osiągnięcia,  bywa, że ważniejsze są zaniedbania. Nie tyle kłamstwa, ile prawdy, które postanowiliśmy przemilczeć.

(z książki Kredziarz)

IMG_3236

238. Muzyczne podsumowanie minionego roku

eldka

Pozdrawiam dwóch panów (jak nic warszawiaków), którzy przyszli na stadion pół godziny przed koncertem, a ja w tym czasie musiałam opuścić swoje miejsce na chwilę, bo byłam na Narodowym od 17:30 i w sposób mało kulturalny chcieli zająć moje krzesełko i nie rozumieli języka polskiego w postaci krótkiego, zwięzłego zdania "To miejsce jest zajęte". Na szczęście pojawiłam się tuż za ich plecami i na ich gburowate pytanie "dla kogo?" mogłam odpowiedzieć - dla mnie!

Oczywiście miejsce siedzące było zbyteczne, bo cały koncert stałam.

© Słowem i kolorem malowane
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci