Menu

Słowem i kolorem malowane

tak, by chwile zatrzymać

207. "Ostrzeżenie"

eldka

Kiedy będę starą kobietą zacznę nosić purpurową suknię

Z czerwonym kapeluszem, choć nie pasuje ani do mnie ani do sukni

I wydam całą rentę na brandy i letnie rękawiczki

I satynowe sandały, choć może mi zabraknie na masło

I będę siadać na krawężnikach w chwili zmęczenia

I podjadać ciastka w cukierni i naciskać dzwonek alarmu

I stukać moją laską o płot.

Nadrobię za wszystkie lata mojej poważnej młodości

Będę wychodzić w kapciach na deszcz

I zrywać kwiaty w ogrodzie sąsiada

I nauczę się pluć na odległość.

Będę nosić okropne bluzki i może się roztyję

I będę jeść naraz trzy kilo kiełbasy

Albo tylko rzodkiewkę przez tydzień

I będę chomikować ołówki i kredki

Ale póki co muszę nosić ciepłe ubrania

I dawać dobry przykład dzieciom

Zapraszać przyjaciół na obiad

I czytać gazety

 

Ale może powinnam poćwiczyć już dziś?

Żeby ci co mnie znają nie byli za bardzo zdziwieni

Kiedy na starość zacznę nosić purpurową suknię.

 

                                                                             Jenny Joseph

(Wiersz wykorzystany w powieści Zielarnia nad Sekwaną)

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • gem_ma

    piękny taki !!!!

  • eldka

    @gem: Specjalne tłumaczenie na potrzeby powieści.
    Taki realny;)

© Słowem i kolorem malowane
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci